HISTORIA LICEUM
Morskie praktyki zawodowe

Statki praktykanckie
Wymienione powyżej statki (poza m/s "Ledóchowskim") należały do serii "Kolejarz". Kiedy powstały i jaki były ich losy? Polski przemysł okrętowy rozpoczął swój rozwój od masowców: małych "sołdków" w Gdańsku w 1948 r., jeszcze mniejszych "melitopolów" w Gdyni w 1952 r. i większych ale nie przekraczających 3 tys. ton nośności "czułymów" i "malborków" w Szczecinie w 1953 r. Polska Marynarka Handlowa potrzebowała jednak jeszcze większych masowców i w związku z tym w Stoczni Szczecińskiej, 10 lat później narodził się typ B-512, którego prototypowa jednostka "Kolejarz" weszła do służby w Polskiej Żegludze Morskiej w 1963 r., a ostatnia "Włókniarz" w 1966 r. Statki te ze swymi 14 tysiącami ton nośności były wówczas ogromnym krokiem naprzód w naszej flocie handlowej. Zbudowano ich w sumie 11, z których 2 przekazano Czechosłowacji, a 9 weszło pod polską banderę. Były to: "Kolejarz", "Stoczniowiec", "Transportowiec", "Chemik" "Hutnik", "Energetyk". "Górnik", "Metalowiec" i "Włókniarz". Opinie na temat tych jednostek były różne. Niektórzy twierdzili, że nie były zbyt udaną konstrukcją. Postanowiono bowiem uczynić z nich uniwersalne trampy, mogące pełnić funkcje zarówno drobnicowców jak i masowców. Część z nich była ochronnopokładowcami otwartymi, część zamkniętymi, rozmaicie był rozwiązany osprzęt przeładunkowy, różne były układy luków, odmienne też nieco sylwetki - Statki te, z których trzy ("Chemik, "Hutnik",' "Transportowiec") przez wiele lat były dla uczniów liceum morskiego i domem i szkołą, przeszły już do historii. W latach 1979 - 84 wszystkie odeszły pod obce bandery:
- "Kolejarz" - w lipcu 1979 r. sprzedany został Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej.
- "Stoczniowiec" - w tym samym czasie sprzedano go armatorowi greckiemu, pływał pod banderą Panamy.
- "Transportowiec" - w połowie 1984 r. sprzedany został pod banderę Cypru i nazwany "Transporter".
- "Chemik" - również w połowie tego roku przeszedł pod banderę Chińskiej Republiki Ludowej.
- "Hutnik" - w styczniu 1984 r. sprzedany został Koreańskiej Republice Ludowo- Demokratycznej.
- "Energetyk" - w lipcu 1981 r. przekazany został polsko-koreańskiej spółce armatorskiej "Chopolship", a w 1983 r. sprzedany armatorowi greckiemu i nazwany "Karuna".
- "Górnik" - w maju 1983 r. został sprzedany armatorowi greckiemu z Pireusu.
- "Metalowiec" - w październiku 1979 r. sprzedany armatorowi greckiemu pływał pod banderą "Panamy".
- "Włókniarz" - w lutym 1980 r. sprzedano armatorowi zagranicznemu.
Jakie były ich dalsze losy, kiedy je złomowano, które najpierw przekształcano na hulki nie wiadomo. Jedno jest pewne. Spełniły ważną rolę w PMH, a część z nich dla uczniów Liceum Morskiego w Szczecinie zawsze kojarzyć się będzie z ich morską przygodą. Przez krótki czas uczniowie tegoż liceum odbywali również praktykę na statku""Kapitan Ledóchowski", (nośność 5.500 ton) na którym szkolili się głównie studenci Wyższej Szkoły Morskiej w Szczecinie. (studenci WSM w Gdyni pływali na podobnej jednostce o nazwie "Antoni Garnuszewski").
Statki te zbudowane w Stoczni Szczecińskiej należały do eksportowej nowoczesnej serii B-80 budowanej już od 1969 r. Przypominały z wyglądu luksusowe statki pasażerskie. Mieściły w swych kabinach ponad 150 osób: 112 uczniów, 12 wykładowców i 50 członków załogi stałej. Dysponowały najnowocześniejszym wówczas sprzętem nawigacyjnym i pokładowym: systemem nawigacji satelitarnej i antykolizyjnej, zautomatyzowaną maszynownię, elektrownię, urządzeniami przeładunkowymi, podwójnym mostkiem i kabiną nawigacyjną. Podobnie też zdublowana była siłownia. Na statku znajdował się szpital, basen, sala gimnastyczna i czytelnia. Statki tego typu miały daleki zasięg - do 10 tys. Mm. Były jednostkami szkoleniowo - eksploatacyjnymi. W rejsach szkoleniowych przewoziły zarazem w trzech ładowniach drobnicę.
Dla uczniów szczecińskiego liceum ich pływającymi szkołami były jednak przede wszystkim zasłużone "kolejarze".

Charakter i przebieg praktyk
Pomysł dłuższych praktyk zawodowych na morzu narodził się w Liceum Morskim w Szczecinie w 1975 r., kiedy dyrekcja szkoły zmuszona brakiem miejsca dla klas jednego rocznika na statku s/s "Kpt. Maciejewicz" zorganizowała przy pełnym poparciu Polskiej Żeglugi Morskiej roczne praktyki na statkach armatora.
Odbywali je uczniowie klas III na statkach (o czym już wspominaliśmy "Chemik", "Hutnik", "Transportowiec","Stoczniowiec", a sporadycznie również na m/s "Kpt. Ledóchowski" i m/s "Energetyk"). Roczne praktyki trwały przez 7 lat, by w ostatnich 3 latach istnienia LM, w związku z kryzysem w kraju, przejść na praktyki wakacyjne 3-miesięczne.
W praktykach rocznych każda klasa mustrowała na jeden statek pod opieką dwóch nauczycieli. Jeden z nich prowadził zajęcia z jeżyka polskiego i wychowania obywatelskiego, drugi natomiast wykładał matematykę i fizykę.
Przedmioty zawodowe prowadzili członkowie załogi - oficerowie floty, a nad realizacją praktycznej nauki zawodu czuwali bosman na pokładzie i magazynier w siłowni. Całość procesu dydaktycznego organizowali zamustrowani dwaj nauczyciele, z których jeden był kierownikiem pedagogicznym. Przez 4 dni tygodnia uczniowie odbywali naukę szkolną, natomiast w 2 dniach przechodzili praktyczną naukę zawodu.
Była to wprawdzie bardzo droga forma praktyki, ale jakże cenna zawodowo. W wyniku tych praktyk absolwenci Liceum Morskiego otrzymywali z rąk przedstawiciela Urzędu Morskiego świadectwa młodszego motorzysty i marynarza pokładowego. Natomiast dwa ostatnie roczniki absolwentów LM takich świadectw otrzymywać nie mogły, gdyż miały zbyt krótkie praktyki morskie.
Poza nauką teoretyczną i praktykami uczniowie uczestniczyli aktywnie także w imprezach okolicznościowych związanych ze świętami państwowymi, religijnymi i obyczajowymi, a także w licznych zajęciach pozalekcyjnych i rekreacyjno-sportowych.
Uczeń w czasie pobytu na statku znalazł się w nieznanej mu do tej pory sytuacji, na którą składały się: monotonia, zamknięta przestrzeń, ciągłe obcowanie z tymi samymi ludźmi, sztormy, przechyły, długa rozłąka z lądem i bliskimi. Ogromnego znaczenia nabierały więc na statku różne formy jego aktywizacji, a także "komfortowe" niemal całodobowe obcowanie z nauczycielami, czego nie było na lądzie. Stwarzało to szczególne możliwości pracy dydaktycznej opartej nie na "dawaniu" i "braniu", lecz na ciągłym dialogu między uczniem i nauczycielem. Była to znacząca, pozytywna strona w ogólnie trudnej sytuacji statkowej. Wśród uczniów działały różne koła zainteresowań np. fotograficzne, muzyczne, recytatorskie, kabaretowe itp. Każda klasa prowadziła swoją roczną kronikę z rejsów, która brała udział w konkursach ogłoszonych przez dyrekcję szkoły. Pozwoliło to w ciągu 9 lat pływania zebrać 22 kromki. Ich bogatą treść uzupełniały zdjęcia wykonane przez uczniów i ich opiekunów. Pięciokrotnie konkurs na najlepszą kronikę wygrały klasy pływające pod opieką mgr Bohdana Kowalskiego - nauczyciela jęz. polskiego, fotografika i filmowca amatora.
Organizacja przez uczniów różnych form życia kulturalnego na statku aktywizowała również załogę, co znalazło odbicie w dobrych miejscach statków szkoleniowych w konkursach na działalność kulturalną organizowanych przez Morski Ośrodek Kultury w Szczecinie. Ich wyrazem było kilkakrotne zdobywanie tzw. "Brązowych Latami". Całoroczny szkoleniowy pobyt uczniów na statkach eksploatacyjnych PŻM był dla nich nie tylko sprawdzianem fizycznym i psychologicznym, ale także przygodą krajoznawczą.
Przez 9 lat morskich praktyk uczniowie LM byli we wszystkich krajach europejskich z dostępem do morza z wyjątkiem Albanii i Bułgarii. W Afryce odwiedzili takie kraje, jak: Libia, Tunezja, Algieria, Maroko, Nigeria, Wybrzeże Kości Słoniowej, Togo, Niger, Kongo, Namibia, Egipt. Natomiast jeżeli chodzi o Azję, to zwiedzili porty w takich krajach, jak: Irak, Turcja, kraje leżące w Zatoce Perskiej oraz Indie. Z krajów Ameryki uczniowie odwiedzili niektóre poty w Stanach Zjednoczonych, Panamie, Brazylii i Argentynie. W czasie pobytu w portach różnych krajów, uczniowie LM poza ich zwiedzaniem i udziałem w wycieczkach do pobliskich miejscowości, nawiązywali także kontakty sportowe. Miało to miejsce np. w Tunezji, (w Sfaksie) a także wielokrotnie w Murmańsku. Ważną rolę w procesie wychowania patriotycznego odgrywały odwiedziny miejsc poświęconych pamięci polskich żołnierzy i marynarzy walczących w II wojnie światowej, a znajdujących się w Narwiku i jego okolicach oraz w Murmańsku.
Łącznie uczniowie odwiedzili 76 portów w 45 państwach czterech kontynentów.
Do najważniejszych faktów i wydarzeń praktykanckich rejsów szkoleniowych należy zaliczyć:
1. Rekordowy w polskiej flocie handlowej postój statku m/s "Chemik" na redzie portu Lagos w Nigerii, w roku szkolnym 1975/76, który trwał 7 miesięcy i 11 dni. W tym okresie 6 miesięcy przebywali na statku uczniowie pod opiekę wychowawców - mgr Kazimierza Filiksa i mgr Bohdana Kowalskiego. Później przy pomocy samolotu czarterowego IŁ- 18 nastąpiła wymiana załóg i uczniów.
2. 224-dniowy rejs statkiem "Transportowiec" na trasie Gdynia - kraje Zatoki Perskiej - Bombaj, połączony z przepłynięciem kanału Sueskiego. w tym długim rejsie brali udział uczniowie z wychowawcami mgr Eugeniuszem Szymborskim i mgr Tadeuszem Klusikiem.
3. Przy okazji pobytu. w porcie włoskim Civitavecchia wycieczka do Rzymu, a w niej prywatna audiencja u papieża Jana Pawła II załóg i uczniów ze statków "Hutnik" i "Transportowiec" (l1.02.1980 r.)
4. Kolizja "Chemika" (02.02.1981 r.) w pobliżu wybrzeży duńskich z singapurskim statkiem "Bellatrix", po której statek PŻM musiał być przeholowany do stoczni na remont. W czasie alarmu poprzedzającego zejście załogi i uczniów z zagrożonej jednostki umiera na atak serca nauczyciel fizyki i matematyki mgr Julian Janik.
5. Dwukrotny udział uczniów LM w Operacji "Żagiel" (1976, 1978). W 1976 r. żeglowało ich 9 pod dowództwem porucznika ż.w. Wojciecha Kulawczyka na jachcie "Zew Morza".
6. Dwie morskie praktyki żeglarskie odbyte na żaglowcu "Pogoria" w 1981 r. Na zakończenie informacji o morskich praktykach zawodowych należy wymienić grupę nauczycieli - wychowawców pływających razem z uczniami. Stanowili ją głównie: Eugeniusz Szymborski, Tadeusz Klusik, Kazimierz Filiks, Bohdan Kowalski, Marian Potocki, Marian Kowalski, Jan Kruk, Tomasz Strybei, Michał Strojny i Jerzy Samborski I wreszcie uwaga końcowa. Praktyki morskie zaczynało 744 uczniów, a ukończyło je 681.


Opracowano na podstawie danych zebranych przez Pana Dyrektora mgr. Maksymiliana Dunsta oraz książki Bohdana Kowalskiego Na lądzie i na morzu. Liceum Morskie w Szczecinie i Policach 1973-1985.

www.liceummorskie.com - Wszelkie prawa zastrzeżone.
W grafice wykorzystano zdjęcia ze strony www.szczecin.pl